-7-

Zołza leżała na blacie biurka lewym policzkiem, a do prawego ucha dociskała słuchawkę telefonu z wyjściem na miasto. – Tak, pani doktor, wiem, że zgłosiliście zero łóżek, ale ja go naprawdę muszę gdzieś położyć. I najlepsza byłaby interna, bo to w gruncie rzeczy prosty przypadek. Wytrzeźwić, nawodnić, nakarmić i można wysłać z powrotem na melinę……
Czytaj dalej

-6-

Na izbę wchodzi dr Mnich i rozglądając się na wszystkie strony, woła: – Pan mężczyzna z raną cięta palca! Pan mężczyzna z raną ciętą palca! Proszę zgłosić się! Proszę zgłosić się do mnie! Pacjent o którym mowa, do tej pory siedzący na leżance, niechętnie zsunął się z niej i po wybraniu na facebooku opcji „udostępnij”…
Czytaj dalej

-5-

– Ale naprawdę musisz tak przeklinać? – wtrąciła się nagle Zołza – No, przepraszam, pani doktor, ale tu się po prostu idzie zajebać własna ręką. Przecież to jest, kurwa, bez sensu. – Ja cię proszę, nie dekompensuj mnie od rana. Jeszcze nie miałam pacjenta i wierzę, że dziś będzie dzień, który będzie inny niż wszystkie….
Czytaj dalej

-4-

Wojtek przyjrzał się pacjentowi w poszukiwaniu oznak jego zachorowania, ale niczego nie dostrzegł. Sam pacjent, zaraz po zajęciu miejsca na leżance, przystąpił do przeglądania internetu w telefonie. – Nie wiem, stary. Nie mam pojęcia. Nie zgadnę. – Na pewno? – Tak. Na pewno. Wygląda, że nic mu nie jest. – Bo nic mu nie jest…
Czytaj dalej

-3-

– Ufff! Już myślałam, że nie wyrobię! – powiedziała Zołza siadając przed swoim komputerem, usiłując ułożyć indiański pióropusz na monitorze. – Wszystko zgrało się perfekcyjnie. Zadzwoniliście w idealnym momencie. – Poprosiłem chłopaków z przewozówki, żeby zrobili rundkę na bombach wkoło szpitala, żeby cała administracja słyszała, że karetka jedzie. -Dzięki, Wojtek. Słyszałam jak jadą. Dobrze, że…
Czytaj dalej

-2-

Dyrektor siedział za biurkiem obracając w palcach długopis, z każdym obrotem stukając nim o blat. Widać było wyraźnie, że powstrzymywał swoją złość. Po drugiej stronie blatu siedziała dr Zołza powstrzymując się od śmiechu, powtarzała sobie w myślach „Spokojnie, to tylko kilka minut, jak stąd wyjdziesz to walniesz śmiechem. Wytrzymaj jeszcze chwilę!”. Dyrektor w tym czasie…
Czytaj dalej

-1-

A gdyby tak trochę zmienić formułę i stworzyć powieść w odcinkach? Ponieważ literatury faktu nie brakuje, to może tak dla rozrywki trochę literackiej fikcji przeplatanej faktami? Ponieważ nasze środowisko jest bardzo, ale to bardzo specyficzne i nie ma w nim rzeczy niemożliwych gwarantuję, że prawdy od wymysłu odróżnić się tu nie da. -1- Zbliżała się…
Czytaj dalej

79. Tak jak Bolek i Lolek

Na izbie typowe dla tego miejsca zamieszanie. Każdy ma do zrobienia przynajmniej dwie rzeczy jednocześnie. Na salę stopniowo wkradają się wypraszane wcześniej rodziny, niektórym po kilku godzinach czekania zdrowie samo się poprawia i zaczynają się robić co raz bardziej pobudzeni. Wjeżdżają kolejne karetki. Magda została w porannym losowaniu wybrana na te uwięzioną przy komputerze, więc…
Czytaj dalej